Relacje między instruktorami i kursantami podczas nauki jazdy

Osoby, które mają na swoim koncie kolejny nieudany egzamin na prawo jazdy obawiają się niekiedy, że nie mają predyspozycji umożliwiających im zostanie dobrymi kierowcami i bezpieczne poruszanie się po drodze. Czy jednak rzeczywiście jest tak, że nauka jazdy może zakończyć się niepowodzeniem właśnie dlatego, że kursant nie nadaje się na kierowcę. Osoby zatrudnione w najbardziej prestiżowych szkołach jazdy nie wykluczają, że takie przypadki są możliwe, są jednak również przekonane o tym, że w zdecydowanej większości winę ponoszą nie kursanci, którzy nie mogą opanować zasad obowiązujących na drodze, ale instruktorzy, dla których nauka jazdy dawno przestała być pasją. Nie da się jednak ukryć, że zrzucanie całej odpowiedzialności na osoby zajmujące się instruktarzem kursantów nie jest właściwym postępowaniem, okazuje się bowiem, że również osoby przystępujące do nauki nie zawsze zachowują się w pełni profesjonalnie. Częste są przypadki konsekwentnego powielania błędów zgodnie z przeświadczeniem o tym, że wszyscy przecież tak jeżdżą, a przecież na egzaminie oceniane są nie nawyki kolejnych kierowców, ale, przede wszystkim, umiejętność takiego prowadzenia samochodu, aby nie wyrządzić krzywdy sobie i innym.

Dodaj komentarz