Jazda zimą

Jak niebezpieczna potrafi być jazda zimą przekonał się na pewno już każdy, kto w jakikolwiek sposób stracił panowanie nad pojazdem na ośnieżonej jezdni. Poruszanie się po drogach zimową porą nie należy do łatwych, a i często też do przyjemnych. Warto pamiętać, że zimą auto nie ma takiej przyczepności jak latem, na suchej nawierzchni. Mimo naszpikowanych technologią samochodów nic nie zastąpi człowieczego rozsądku. Należy zapamiętać, że zimą wszystko robimy wolniej, dokładniej i w odpowiedniej odległości. Najczęstszymi kolizjami zimowymi, jest po prostu najechanie jednego auta na drugie. To typowy przykład braku rozsądku ze strony winowajcy. Dlaczego? Dlatego, że zimą, na schłodzonym i często mokrym asfalcie wydłuża się droga hamowania. Nie możemy liczyć na umiejętności innych kierowców. Czasami zanim dojrzymy powód nagłego hamowania samochodu nas poprzedzającego, często jest za późno na jakąkolwiek reakcję. Dlatego warto zachować nieco większą odległość niż w okresie letnim. To uchroni nas od niepotrzebnych nerwów i formalności. Zimą powinniśmy również jeździć dużo spokojnie. Nie szarpać, nie przyspieszać gwałtownie, nie wyprzedzać bezmyślnie. Często bowiem niedostosowanie prędkości może powodować wiele wypadków, nie tylko z innymi samochodami, ale również z udziałem pieszych. Jazda zimą to naprawdę wielkie wyzwanie, zwłaszcza dla początkującego kierowcy. Dlatego zanim zaczniemy zgrywać mistrzów kierownicy nabierzmy zimowej pokory.

Dodaj komentarz